Zajęta - fragment

Posted
Comments None

(“Busy” – exasperatedtinagoldstein)

– Cieszę się, Newt. Cieszę się razem z wami, obojgiem. Naprawdę. – Uśmiechnęła się rzewnie i dodała: – Zwierzęta ją uwielbiają i wyraźnie widać, że ty też. Tak jak powiedziała Lally, to niezwykła kobieta. I zasługuje na twoją miłość.

– Przepraszam… – jedynie tyle był w stanie wykrztusić. Bunty, idąc w stronę drzwi i po raz ostatni rozglądając się po pustym domu, zaśmiała się tylko.

– Nie przepraszaj, Newt. Nigdy nie przepraszaj. Byłeś już zakochany, kiedy cię poznałam. Miałam tylko nadzieję, że kochasz zwierzęta, a nie kogoś innego, ale się myliłam. A taka miłość jak twoja i Tiny to jest coś, co zdarza się tylko w bajkach.

Parsknął krótko.

– Nie powiedziałbym, że to jakaś fantazja. Oboje wiele nad tym musimy pracować.

– A jednak, Newt, codziennie po przebudzeniu, czy razem, czy też osobno, postanawiacie jedno drugie kochać. Postanawiacie jedno drugie całym sercem akceptować. Większość ludzi marzy o takiej miłości, że rozumie się partnera, omawiając z nim wszystko co trzeba. A wy dwoje robicie to bez słów; wystarczy ci jedno spojrzenie i już wiesz, co Tina myśli – pomimo tego, że nie przepadasz za ludźmi. Tego się trzymaj i nigdy za tę miłość nie przepraszaj.

Author
Categories

Comments

Commenting is closed for this article.

← Older Newer →